Magia sprzątania

28 września


Lubię myśleć, że czasem to książki wybierają nas, a nie odwrotnie. Dzieje się tak, kiedy zaczynamy się nad czymś intensywnie zastanawiać, po czym znajdujemy odpowiedzi na nasze pytania w zupełnie przypadkowo przyuważonej książce. Czy to już znak, że pisane było nam ją przeczytać? Magia podświadomości? Czy zwykły przypadek?


Jednym z wielu powodów, dla których wyjazd do Chorwacji napawał mnie entuzjazmem, była przeprowadzka do nowego mieszkania i możliwość urządzenia wszystkiego od początku. Jednak aby dokonać selekcji rzeczy w przemyślany sposób musiałam pozbyć się nadmiaru. Kiedy biłam się z myślami od czego zacząć i jak spakować się na 6 miesięcy, nieoczekiwanie natknęłam się na "Magię sprzątania" Marie Kondo. Nie bez przyczyny poradnik ten wywarł na mnie ogromne wrażenie - rzeczozmęczenie sięgało zenitu - potrzebna była natychmiastowa pomoc.

Tytułowe KonMari to kompleksowo opracowana metoda porządkowania, której nazwa powstała przez połączenie imienia i nazwiska autorki - Marie Kondo. 
Tym, co moim zdaniem wyróżnia "Magię sprzątania" na tle tysiąca innych poradników, to nie tylko gotowy produkt - metoda - zbiór wskazówek jak mamy postępować aby osiągnąć cel, ale również historia autorki. Marie da się lubić. I pozwala zrozumieć, dlaczego uważa, że jej pomysły są najskuteczniejsze. Opowiada nam jak zaczęła się jej przygoda ze sprzątaniem (a zaczęła dosyć wcześnie, bo od 3 roku życia), jakie metody testowała i dlaczego zawiodły, oraz na jakich zasadach oparła swoją. Osobiście bardzo cenię tę część książki, ponieważ miałam możliwość przeanalizowania sposobów, które obiły mi się o uszy lub nawet próbowałam wcielać w życie, a także zgodzić się (lub przeciwnie) z wnioskami Marie. 

"Nieuporządkowany pokój podobny jest do umysłu, w którym panuje zamęt". Zgaduję, że podobnie jak ja, kiedy Wasze myśli zaprzątnięte były problemami często sięgaliście po lek pod postacią miotły. Widoczny nieład odwraca uwagę od prawdziwego źródła niepokoju, natomiast w uporządkowanej przestrzeni mamy możliwość zmierzenia się z samym sobą. To dlatego w kryzysowych chwilach sprzątanie przynosi nam ukojenie. Porządkując jeden obszar naszego życia, mentalnie przygotowujemy się do rozwiązywania problemów rozgrywających się na innej płaszczyźnie. To dlatego Marie nie nazywa sprzątania sztuką, ale magią. Poradnik pęka w szwach od historii klientek, które po ukończeniu kursu uświadomiły sobie, czego oczekiwały od życia i zaczęły brać sprawy w swoje ręce. 

Marie swoją filozofię opiera na starej dobrej zasadzie "jak coś robić to raz, ale porządnie", co nie powinno zniechęcić do działania nawet największych leniuszków.
Kluczem do sukcesu jest wyzbycie się niepotrzebnych rzeczy. Dzięki KonMari uda nam się przejść przez cały proces bezboleśnie, kierując się wskazaną przez autorkę kolejnością wyrzucania.
"Pytanie o to, co chcesz posiadać, jest tak naprawdę pytaniem o to, jak chcesz przeżyć swoje życie. Przywiązanie do przeszłości i lęk przed przyszłością nie tylko determinują to, w jaki sposób dobierasz swoje rzeczy, ale także odzwierciedlają kryteria, którymi się kierujesz, dokonując wyborów w każdym obszarze twojego życia, w tym w relacjach z ludźmi i w pracy".

Efektem końcowym mojego całodniowego zmagania się z pokojem była szafa lżejsza o połowę, powstanie kącika czytelniczego oraz co ważniejsze, uwolnienie się od duchów przeszłości, zamkniętych w tkz. "kuferku wspomnień" - miejscu składowania wszelkiego rodzaju przedmiotów o wartości sentymentalnej.

Nie jestem zagorzałą fanką poradników, zwykle pisane są w sposób, który doprowadza mnie do szewskiej pasji. W skrócie - wydumane słowa, gotowe recepty, przerost formy nad treścią, w rezultacie stracone pieniądze i czas, zakurzona półka. Paradoksalnie jednak często po nie sięgam, w nadziei, że uda mi się odnaleźć jakieś cenne wskazówki. Do tej pory, moim skromnym zdaniem wartymi polecenia są "Sekrety urody Koreanek", o których wkrótce napiszę i właśnie "Magia sprzątania". Formą odstają od przyjętego wzorca poradników, są obfite w treść, do której nawet po zakończonej lekturze chce się wracać.








Zobacz również

0 komentarze

Kopiowanie treści i zdjęć bez mojej zgody zabronione.