Lido di Jesolo - czy warto?

03 października



Końcówkę września spędziłam intensywnie, czyli tak jak lubię najbardziej. 8 dni i 5 miast, których relację z podróży będę kolejno zamieszczać. Lido di Jesolo, Triest, Rovinj, Pula, Rijeka i Zagrzeb.


Włochy jak zawsze nie przyniosły rozczarowania i przywitały mnie ciepłymi promieniami słońca. Jak miło było poczuć jeszcze trochę lata na skórze, kiedy temperatura w Polsce drastycznie spadła i moje myśli już odbiegały do jesiennych wieczorów z grzanym winem i dobrą książką lub filmem. Jeśli tak jak ja chcecie zwiedzić północne Włochy lub Chorwację, to polecam Wam znaleźć tanie loty do Wenecji (ja kupiłam za 70zł, można taniej) i stamtąd już śmigać pociągami lub autobusami. 


Chociaż nie można odmówić Wenecji uroku, nie lubię odwiedzać dwa razy tych samych miejsc, dlatego razem z chłopakiem zdecydowaliśmy się spędzić jeden dzień w Lido di Jesolo - popularnym i największym w Riwierze Weneckiej kurorcie wakacyjnym, gdzie pod koniec września wciąż można cieszyć się urokami plażowania. W sezonie apartamenty są przepełnione, a miasteczko tętni życiem, czego nie można powiedzieć o okresie pozasezonowym (jesień, zima), gdzie miasteczko nastawione na turystów zamiera. Znajduje się tam około 90 tyś. miejsc noclegowych z zarezerwowanymi miejscami na plaży oraz niezliczone kawiarnie i restauracje, do których nierzadko ustawiają się kolejki. Dla ciekawskich -  "Lido di" - czyli w wolnym tłumaczeiu "wybrzeże" miasteczka Jesolo. Znajdziesz tam dwie główne atrakcje - morze z 15km plażą (posiadającą na całej długości Certyfikat Błękitnej Flagi) i równolegle biegnącą ulicę, gdzie nocami i dniami tętni życie w knajpkach i klubach. Legenda głosi, że na końcu owej ulicy znajduje się przepiękne molo, ale trzeba uzbroić się w formę, cierpliwość i dobre buty, jeśli chcemy tam dotrzeć na piechotę. Jeśli chodzi o inne atrakcje turystyczne to popularnością cieszy się park wodny Aqualandia i Tropicarium Park. Miasteczko nie ma typowej, włoskiej zabudowy. Po wojnie miasto zostało przebudowane i od tego czasu buduje się tam raczej nowoczesne hotele, ciągnące się przez całą długość promenady. Ceny nie są niskie, ale to tylko osobista opinia niskobudżetowca ;)




Jeśli jesteście fanami leniwych wakacji na plaży i dobrej włoskiej kuchni to odnajdziecie się w Jesolo. Ja byłam szczęśliwa, że udało mi się odwiedzić nowe miejsce, zrelaksować przy akompaniamencie szumu fal i zjeść najlepszy w życiu makaron z owocami morza (<- zdjęcie powyżej), ale wiem, że na dłuższą metę zanudziłabym się na śmierć. To raj dla plażowiczów, którzy wieczorem chcą zaszaleć w klubie lub rodzin z dziećmi, jeśli nie oczekują od wakacji więcej niż zagwarantowanej pogody i typowo wakacyjnej atmosfery. Moim zdaniem Jesolo ratuje lokalizacja - tylko 45km dzieli miasto od Wenecji, dlatego w każdej chwili można się wybrać na wycieczkę, również drogą morską z pobliskiego Punta Sabbioni.

P.S Wybaczcie przytłaczającą ilość zdjęć. I z nowinek - to już pewne! Wybieram się do Sarajewa! ❤





Zobacz również

0 komentarze

Kopiowanie treści i zdjęć bez mojej zgody zabronione.