Na półce minimalisty

24 marca


Niesforna myśl, przeglądarka dostępnych książek w bibliotece miejskiej w ruch i voila! - czyli jak to się stało, że zaopatrzyłam się w pokaźny stos stworzony dla minimalistów i zwolenników slow life i czy smutno mi na myśl, o zbliżającym się terminie zwrotu książek.


Ludzie dzielą się na takich, którzy uwielbiają kupować książki i stronią od wizyt w bibliotece, oraz na tych, którzy pojawiają się tam przynajmniej kilka razy w miesiącu. Odkąd ze zdumieniem uświadomiłam sobie, jak wiele książek posiadam i jak do niewielu (mogę je policzyć na palcach jednej ręki) sięgam, postanowiłam je sprzedać lub oddać najbliższym - w końcu ich przeznaczeniem jest czytanie, a nie obrastanie w kurz. Od tamtej pory zaprzyjaźniłam się z miejskimi bibliotekami - uwierzcie mi, że większość z nich jest bardzo dobrze zaopatrzona! :)

Kto jeszcze nie słyszał o slow life, serdecznie polecam zapoznanie się z tematem. W pierwszej kolejności odsyłam do lifestylowych blogów, bo to one są kolebką "ruchu" - jeśli tak to mogę nazwać i stoją za rozpowszechnieniem idei, która w ostatnim czasie zyskuje na popularności! Uwielbiam podpatrywać, jak ludzie wcielają postanowienia w życie i uczą się żyć małymi momentami :) Slow life mimo twardej podstawy ciągle ewoluuje i każda osoba, która zaczyna utożsamiać się z tą ideą, nadaje jej swój własny wydźwięk - "narusza zasady" i czerpie z niej to, co najlepsze!

Filozofia slow life ma swoje odniesienie niemal do każdej sfery naszego życia - jedzenia, ubioru, podróżowania, a nawet seksualności! Zbiór wypożyczonych przeze mnie książek świetnie to obrazuje. Do domu wróciłam z:

Slow fashion. Modowa rewolucja Joanna Glogaza
Książka to owoc pracy popularnej blogerki modowej, która opowiada swoją historię ubraniozmęczenia i podpowiada, w jaki sposób można zacząć się leczyć (;)). Radzi również jak zaprowadzić porządek w szafie i odnaleźć swój styl. Bardzo mi się podoba, że autorka tłumaczy zjawisko "szybkiej mody" i w swojej książce odnosi się do aspektu ochrony środowiska. Co więcej, Asia przełamuje stereotyp uniwersalnej garderoby i nie boi się odrzucać klasyków, na rzecz kompletowania swoich własnych must have! W książce znajdziesz dużo przydatnych porad, dlatego z czystym sumieniem mogę polecić Ci tę książkę.


Minimalizm po polsku Anna Mularczyk-Meyer
W mojej opinii ogromną zaletą tej książki (wyróżniającą na tle innych, poruszających podobną tematykę) jest odniesienie do polskości. Autorka tłumaczy zjawisko naszego narodowego konsumpcjonizmu z perspektywy historycznej, co ułatwia jego zrozumienie i pozwala spojrzeć na temat z szerszej perspektywy. Podoba mi się również odniesienie do sfery religijnej i porównanie minimalizmu z ascetyzmem. Czytając tę książkę, musimy się jednak zaopatrzyć w treściowy filtr, ponieważ autorka bardzo często się powtarza i możemy odnieść wrażenie, że mimo kolejnych przeczytanych stron, wciąż jesteśmy w tym samym miejscu. 

"Żyć w prostocie - najlepsze do wszystkiego. Nie męcz siebie, zastanawiając się, jak i co zrobić. Niech będzie, jak się zdarzy. Żyć w prostocie to nie smucić się, nikogo nie obrażać, nikomu nie sprawiać przykrości i wszystkim okazywać szacunek. Skoro chcesz miłości, to czyń miłość, chociaż najpierw bez miłości. Żyj, nie smuć się, ze wszystkiego bądź zadowolony. Tu i rozumieć nie ma czego.

A gdy ktoś powiedział: "Wy, ojcze, bardzo prosto mówicie", starzec uśmiechnął się: "Tak, przez dwadzieścia lat o tę prostotę Boga prosiłem".

Pochwała powolności Carl Honore
Książka-encyklopedia. Znajdziecie w niej mnóstwo odniesień slow filozofii do najprzeróżniejszych dziedzin życia. Napisana nieco reporterskim stylem, który osobiście nie przypadł mi do gustu, ze względu na przeładowanie informacjami, często podanymi w "suchy" sposób - czyli kto, gdzie, kiedy i jak. Jest to jedna z niewielu książek, których nie czytałam z uwagą od deski do deski. Mój sposób na nią to raczej kartkowanie i zatrzymywanie się w co ciekawszych dla mnie momentach. W taki sposób dowiedziałam się np. o czterech włoskich miasteczkach, gdzie la dolce vita zostało prawnie zagwarantowane - miasta przyjęły zobowiązanie, że przekształcą się w oazy wolne od szalonego pędu współczesnego świata. Ruch ten nazwano Citta Slow, czyli Powolne Miasta i ciągle dołączają do niego inne miejsca.


***O wolnym podróżowaniu Dan Kieran
Zdecydowanie mój numer jeden wśród wypożyczonych książek. To pozycja, którą polecam przeczytać każdemu - nawet osobom, które niewiele podróżują. Uważam, że świetnie sprawdzi się jako prezent i sama już obmyślam, kto z moich najbliższych zostanie szczęśliwym posiadaczem. Przede wszystkim muszę wspomnieć o kunszcie literackim autora, który doceniłam po lekturze bardziej "nowoczesnych" książek. Dan Kieran bezboleśnie przeprowadza nas przez krótkie lekcje historii, przyrody, psychologii i literatury. To książka przeładowana wiedzą, ale podana w najznakomitszy sposób. Pełna życiowych mądrości i zabawnych historyjek z życia pisarza, który wolne podróżowanie odkrył przy okazji wstrętu do latania samolotami i koniecznością wyboru innego środka przemieszczania się. Czy potraficie sobie wyobrazić, że autor odbył podróż wzdłuż Anglii wózkiem mleczarskim? Wypożyczcie, przeczytajcie - nie będziecie żałować!

Sztuka umiaru Dominique Loreau
Książka opowiada o tym, jak wprowadzić umiar w jedzeniu i zacząć delektować się smakami. Zawiera bardzo dużo anegdotek o japońskiej i chińskiej kulturze, a także bonus w postaci łatwych i zdrowych przepisów kulinarnych. Mam mieszane uczucia co do tej pozycji, ponieważ wydaje mi się, że wskazówki autorki są niepraktyczne - oderwane od rzeczywistości, lub po prostu bardzo trudne do spełnienia. 

Dajcie znać, czy coś z powyższych propozycji Was zainteresowało i koniecznie napiszcie, jeśli znacie jakieś warte polecenia książki o podobnej tematyce! :) Miłego dnia i czytania!

Zobacz również

30 komentarze

  1. Bardzo podoba mi się ten slow trend. Chyba osiągnęliśmy już taki poziom szybkości życia, że jedyne co nam pozostało, to pójść w odwrotnym kierunku. Przyznam, że nie czytałam żadnej z tych książek. Ale zachęciłaś, aby to nadrobić! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie czytałam wspomnianej książki, ale chętnie nadrobię zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. o wolnym podróżowaniu to coś zdecydowanie dla mnie, więc na pewno po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nareszcie coś dla mnie - slow to znaczy dobrze :D Mam zamiar przeczytać Pochwałę Powolności ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zupełnie do mnie nie trafia minimalizm, jestem wychowana w zupełnym przeciwieństwie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Odkryłam slow na progu czterdziestki i baaardzo mi odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tych książek jeszcze nie czytałam, pewnie też dlatego, że chyba nie umiałabym się odnaleźć w slow life. Choćby przykład książek - nie umiem się z nimi rozstać, są dla mnie zbyt ważne i bliskie. Nawet jeśli sięgam do niektórych coraz rzadziej, praktycznie każda wiąże się z jakimiś wspomnieniami itd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To o czym piszesz to bardziej idea minimalizmu - te pojęcia nie oznaczają tego samego i nie muszą być "stosowane" łącznie :)

      Usuń
  8. Pochwała powolości, pozycja, po którą zamierzam sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja naleze ostatnio do tej grupy co kupuja ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałem, ale muszę zapoznać się z tematem slow :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Moim zdaniem ten cały slow life jest bardzo dobry. W dzisiejszych czasach by nie biegniemy do przodu, ale pędzimy niczym pendolino, nie dostrzegając prawdziwego piękna życia!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja z kolei mam Slow Life Joanny Glogazy (nie Slow Fashion) i bardzo rzeczowo, z sensem gada dziewczyna, więc polecam gorąco. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie wiedziałam, że ta autorka wydała coś jeszcze z tej serii :) Koniecznie musi wpaść w moje ręce, dzięki!

      Usuń
  13. Masz imponującą kolekcję książek. Ja prawie nie mam ich w domu. To jest era e-booka...

    OdpowiedzUsuń
  14. Co do minimalizmu to właśnie rozpoczęłam wyprzedaż/wymianę książkową na instagramie ;) Od czegoś trzeba zacząć i masz rację, że przeznaczeniem książek jest czytanie, a nie stanie na półce :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja w ramach minimalizowania rozdałam połowę swoich książek, które, dokładnie tak ajak mówisz, powinny być czytane. Kupiłam też czytnik. I mimo, że myślałam, że czytanie na ekranie, bez możliwości kartkowania i bez zapachu papieru, to nie to samo, okazało się, że była to jedna z najlepszych inwestycji.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo zaciekawił mnie ,,Minimalizm po polsku". Niestety nie polecę żadnej książki o podobnej tematyce bo muszę bardziej zgłębić temat minimalizmu i slow life. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Widzę , że nie tylko gusta w modzie mamy podobne, ale również i w literaturze. Do biblioteki chodzić uwielbiam i gdy tylko jestem w Polsce jestem w bibliotekach stałym bywalcem! O slow life, slow travel słyszę dużo, mało czytam na ten temat, bo zwyczajnie wolę praktykować i odkrywać po mojemu<3 jakkolwiek pozycje warte uwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha no proszę, jak miło :D zdecydowanie, najlepiej samemu odkrywać co przyniesie nowy dzień i dać się zaskoczyć! :)

      Usuń
  18. Osobiście bardzo podoba mi się trend na slow. Można lepiej przeżywać codzienność.

    OdpowiedzUsuń
  19. Osobiście bardzo podoba mi się trend na slow. Można lepiej dostrzegać codzienność.

    OdpowiedzUsuń
  20. Sama zaczęłam u siebie wprowadzać "slower life" (nie, że całkiem slow ;)) zanim jeszcze to się stało takie modne ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Minimalizm po polsku, mam nadzieje że to tytuł który pomoże mi stawić czoło czeluściom mojej piwnicy .

    Nie wiem czy to mentalność polaków, czy każdy z nas ma w sobie coś chomikowania ?

    OdpowiedzUsuń
  22. Jest jeszcze kategoria ludzi, którzy na potęgę wypożyczają, ale i kupują książki :) :P

    Wszystko czytałam, za wyjątkiem "O wolnym podróżowaniu". Brzmi absolutnie ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla takich ludzi już chyba nie ma ratunku! :DD

      Super, widzę że czytelniczo jesteś na bieżąco :D

      Usuń
    2. Doszedłem do podobnego wniosku i kupiłem kindla. To jeden z najlepszych zakupów w życiu – idealny do książek, które raz przeczytam i nie mam zamiaru wracać…

      Usuń
  23. U mnie minimalizm nie istnieje, choć bym nie wiem jak chciała

    OdpowiedzUsuń

Kopiowanie treści i zdjęć bez mojej zgody zabronione.