Bądź turystą w swoim własnym mieście

maja 11, 2018


Kto z Was lubi podróżować? A może pytanie powinno brzmieć, jak często możecie sobie pozwolić na taki luksus? :) Można dyskutować, czy do podróżowania potrzeba dużo pieniędzy, ale co do czynnika czasu, większość z nas jest zgodna - bez niego ani rusz (dosłownie). Tylko czy bez czasu i pieniędzy da się podróżować? Okazuje się, że tak. 

Jest na to sposób. Doczekał się nawet swojego hasztaga na Instagramie - mowa oczywiście o #beatouristinyourowncity, który dzisiaj w wersji polskojęzycznej posłużył mi jako tytuł notki.

Odkąd pamiętam, lubiłam znać historię miejsca, w którym aktualnie przebywałam. Wiązało się to ze szperaniem w internecie i wyszukiwaniem informacji po nocach, a także nieodłączną ekscytacją z każdej opowieści i ciekawostki usłyszanej od lokalsów. Moja przeprowadzka do Wrocławia wywołała głód historycznej i społecznej ciekawości, który domagał się natychmiastowego zaspokojenia. Pierwsze dni w nowym mieście spędziłam na spacerowaniu bez celu po nieznanych uliczkach, zaglądaniu w największe dziury i odkrywaniu uroków miasta o wschodzie i zachodzie słońca. Pod pachą nosiłam Spacerownik Wrocławski (który wszystkim wrocmaniakom serdecznie polecam!) i z coraz większą sympatią myślałam o Wrocławiu. Podobno Mieście Spotkań, ale w tamtym czasie po raz pierwszy raczej Moim Mieście. 

Kto by pomyślał, że od tamtego czasu upłynęły 3 lata. 

Pocieszające jest, że moja wędrówka i odkrywanie nie dobiegły końca. Na mojej liście jest jeszcze mnóstwo miejsc do odwiedzenia, a miasto prężnie się rozwija i cały czas dorzuca mi jakieś nowe pomysły na spędzanie czasu. W międzyczasie, w tym moim zafascynowaniu, udało mi się zostać przewodnikiem uczestników Ogólnopolskiego Konkursu Krasomówczego, a może już niedługo spotkacie mnie na wrocławskim rynku jako członka ekipy Free Walking Tour :)

Do takiego zauroczenia i podróżowania chciałam Was namówić. Tytuł wskazuje na odkrywanie swojego miasta, ale z powodzeniem możecie realizować to założenie również na wsi. Gdziekolwiek. Chodzi o zmianę perspektywy i otwarcie oczu i serca na otaczający nas świat. Kiedy ostatnio zwróciłeś uwagę na ulicę, którą codziennie przemierzasz wracając do domu? Czy mijasz jakieś piękne kamienice? Może wiąże się z nimi jakaś historia do odkrycia? Wróć inną drogą do mieszkania, może okrężną. Napawaj się przyrodą, wiosną budzącą do życia. Podróżuj do kawiarni, którą tyle razy mijałeś i której słodkości nigdy nie posmakowałeś. Wybieraj i przebieraj w porach roku, dniach i nocach - na takie podróżowanie zawsze jest odpowiednia pora! Dowiedz się, czy w Twojej okolicy są organizowane jakieś wydarzenia związane z poznawaniem historii danego miejsca, a jeśli nie ma, to bierz się do roboty i zainicjuj działanie. 

Na moim Instagramie od czasu do czasu pojawiają się kadry z Wrocławia, a w planach ma być ich coraz więcej, dlatego jeśli jesteście ciekawi podróżowania w takim wymiarze, serdecznie Was do siebie zapraszam. Gdzieś na szarym końcu zdjęć możecie np. zobaczyć galerię neonów na świeżym powietrzu, która dzisiaj zyskała popularność i jest miejscem wielu imprez, ale w momencie robienia zdjęcia raczej była znana nielicznym. Moje najnowsze podboje to pałac Wallenberg-Pachalych, który na co dzień jest zamknięty dla turystów, wycieczka po vintage shopach oraz przepięknych klatkach schodowych, które w tym poście doczekały się publikacji! :) 

Blogerzy przekonują, że podróżować można za grosze. Ja walczę z pozostałymi stereotypami i twierdzę, że podróżować można zawsze i wszędzie. Codziennie tak robię. 

To jak? Kiedy ruszasz w nieznane? 


Podwale 5


ul. Świdnicka 36/ pl. Teatralny 1


pałac Wallenberg-Pachalych, ul. Szajnochy 10

a schody ze zdjęcia nagłówkowego znajdziesz na ul.Wita Stwosza 16! :)

Zobacz również

53 komentarze

  1. Życie to wieczna podróż i odkrywanie nieznanego w tym co znane. To jest najpiękniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, pięknie powiedziane :)

      Usuń
  2. Bardzo lubię podróżować ,w każdej wolnej chwili a nawet palcem po mapie .

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo piękne zdjęcia zawsze mam ich mnóstwo z moich wojaży.

    OdpowiedzUsuń
  4. We Wrocławiu też chętnie bym była turystką! :D Niemniej ciepłe dni faktycznie zachęcają do spacerów po okolicy - może trafię na miejsce, którego jeszcze za dobrze nie znam? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Każdego dnia! :) Cudowne zdjęcia, widać, że robione z pasją. Świetna idea podróżowania, bardzo mi bliska, często najlepsze rzeczy są na wyciągnięcie ręki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Święta prawda! Mieszkam w Krakowie a Rynek Główny omijam szerokim łukiem marzy mi się Santorini, na które nie prędko polecę. Natchnęłas mnie jutro ruszam na podbój Krakowa ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ omijać centrum Krakowa to aż nie wypada :D Życzę powodzenia w podbijaniu tego magicznego miasta!

      Usuń
    2. Kraków piękne miasto, zabytkowe, ale tu non stop pełno jest turystów, sama coś o tym wiem:)

      Usuń
    3. Czasami znajdujemy luźniejsze pory i wtedy zwiedzamy co nieco.

      Usuń
  7. Mieszkam od kilku lat we Wrocławiu i każdego dnia na nowo odkrywam to miasto. A cześć z tych zdjęć skojarzyła mi się z wystawą Macieja Burego - lokalnego fotografa. Również zainspirował się schodami :) Pozdrawiam serdecznie z Wrocławia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, chętnie zapoznam się z jego twórczością :) Na maniaków wrocławskich klatek akurat nie mamy co narzekać, jest ich mnóstwo! Serdeczności :)

      Usuń
  8. podróżne to piękna sprawa - nie ważne czy te duże czy te małe

    OdpowiedzUsuń
  9. Byłam jeden raz w Wrocławiu i to niesamowite miasto

    OdpowiedzUsuń
  10. We Wrocławiu nie byłam już daawno, czas się wybrać. a schody świetne!

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam odkrywać moją okolicę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak się mieszka we Wrocławiu to na pewno jest zawsze wiele do zwiedzania :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo często robię sobie wycieczki po mojej okolicy ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mieszkam w małym miasteczku i wydaje się, że nie ma tam dużo do odkrycia. Przynajmniej tak kiedyś myślałam, zwiedziłam wiele miejsc w Polsce i za granica a jak się okazało swojego miasteczka prawie nie znałam. Jakiś czas temu zaczęłam wybrać się na spacery i dowiadywać więcej. fajnie było potem zaskakiwać znajomych czy rodziców, którzy tyle czasu tu mieszkali a nie byli w wielu miejscach.

    OdpowiedzUsuń
  15. Absolutnie niesamowite zdjęcia i bardzo inspirujący artykuł. Nie znałam hashtaga, ale to będzie moja dzisiejsza mantra. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło mi to czytać, dziękuję! :)

      Usuń
  16. uwielbiam Wrocław :) świetne zdjecia.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kojarzę te schody że zdjec ale nigdy tu nie bylam choć we Wrocławiu mieszkam prawiw 33 lata;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ojej jak ładnie te schody wyglądają na zdjęciach!

    OdpowiedzUsuń
  19. Już parę razy widziałam te piękne schody na jakichś zdjęciach, ale nigdy nie wiedziałam, gdzie one są:D SUper! Ja też jestem z Wrocławia i też czasami na moim instagramie pojawiają się kadry z naszego ukochanego miasta!:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To teraz już obowiązkowo musisz je zobaczyć na własne oczy! :D O jak fajnie, będę do Ciebie zaglądać :) może nawet się kiedyś na siebie natkniemy :)

      Usuń
  20. Rewelacyjny tekst i pomysł, który bardzo chętnie realizuję - warto poznawać swoją okolicę, nie trzeba daleko jechać, żeby zobaczyć coś ciekawego :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Witaj ;)
    ja także jestem z Wrocławia i chętnie zwiedzam to miasto i dzielę się nowinkami na blogu. Ostatnio poszłam tropem murali na Nadodrzu ;) polecam, są śliczne

    OdpowiedzUsuń
  22. Chętnie to robię. Mieszkam w malym Wiedniu czyli Bielsku i ofkryeam go cały czas na nowo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spędziłam w Bielsku tegorocznego Sylwestra i muszę powiedzieć, że przepiękne macie Stare Miasto! :)

      Usuń
  23. Gdy się mieszka w dużym mieście to nietrudno być turystą. Zawsze znajdą sie jeszcze nieodkryte miejsca. Do tego ciągle powstają nowe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, ale przesłaniem tego artykułu było również to, że odkrywać można nawet na wsi :) Wszystko zależy od nas i od naszego podejścia, perspektywy, spojrzenia na świat i rzeczy, które cieszą. :)

      Usuń
  24. Inspirujący wpis. Jako podróżnicza blogerka szukam co nowych miejsc, które mogłabym odwiedzić, zapominając czasami jak pięknie jest dookoła! 😁

    OdpowiedzUsuń
  25. Najchętniej odkrywam ogrody, lubię kontakt z naturą, bez tego nie mogę żyć :) Schody... coś pięknego :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Chociaż do tej pory tego nie spostrzegłam, to masz rację, że zwiedzać można również swoje miasto. Wezmę to pod uwagę przy kolejnym spacerze :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Własne miasto potrafi zaskakiwać! Lubię przechadzać się uliczkami mojego miasta i patrzeć, co nowego się w nim pojawiło i co mnie może zaskoczyć! ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Dobry temat i klimatyczne zdjęcia. Dla mnie to jak nieznane znane... Uwielbiam wycieczki po własnym mieście. W maju postawiłam sobie za cel przynajmniej raz w tygodniu pójść na spacer po własnym mieście i jego okolicy i zrobić z tego artykuł na bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajne, inspirujące postanowienie :) W takim razie życzę wytrwałości!

      Usuń
  29. Zgadzam się z każdym Twoim zdaniem!Ubrałaś w słowa wszystkie moje myśli :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Podróże są wspaniałe nie ważne kiedy i gdzie :) lubie takie zdjęcia schodów

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo mądry i ciekawy wpis. Ja od dawna odkrywam zakamarki swojego miasta, szczególnie pasjonują mnie kamienice, te stare i zniszczone :) Nie wiem jak to określić, ale duża wrażliwość bije z Twojego wpisu, coś w tym magicznego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci pięknie za ten komentarz. To dla mnie największa pochwała i motywacja do pisania :)

      Usuń
  32. Stale tak podróżuję, pokazując najbliższą okolicę.

    OdpowiedzUsuń
  33. Wrocław to z pewnością piękne miasto z wspaniałą historią :) moje miasto jest dość młode, tak mi się wydaje, zachęciłaś mnie do poczytania historii, i niestety chodzę bardzo dużo na spacery i same bloki, nic ciekawego, w dodatku jest dość małe. Jednak poczytam coś, może odkryję coś o czym nie widzialam. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Wokół nas jest mnóstwo niesamowitych miejsc, wystarczy ruszyć się z miejsca i otworzyć oczy.

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo dobry pomysł. Prawda, że cudze chwalimy a swego nie znamy.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja w ogóle nie lubię dalekich podróży, a najbardziej lubię wycieczki po własnej okolicy, ale też trafiła mi się wyjątkowo piękna okolica ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Miałem podobnie tylko, że z Poznaniem. Coraz częściej dochodzę do wniosku, że prawdziwe podróżowanie trzeba zacząć małymi krokami, od swojego miasta, kraju, krajów sąsiednich. Przeskok i rzucenie się od razu na egzotyczne miejsca to bardzo zły pomysł. Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie pomysł, żeby napisać o tym, tylko już widzę ten głos oburzenia wielu osób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego oburzenia? Koniecznie o tym napisz, z chęcią poznam Twój punkt widzenia! :) A co do samego Poznania, to też uważam to za wspaniałe miasto :)

      Usuń
  38. Świetny pomysł, też muszę na taką wycieczkę u siebie się wybrać

    OdpowiedzUsuń
  39. Odkrywanie własnego miasta jest super sprawą! Ja mam w sumie problem, gdyż odkrywam dwa "moje" miasta. Pierwszym jest moje rodzinne miasto, które leży tuż obok Warszawy, więc z racji odległości i silnych związków ze Stolicą odkrywam też ją. Poza tym wyprowadziłam się na 2 lata do Krakowa, więc starałam się też odkrywać gród Kraka, a na koniec chłopaka mam w Katowicach więc ostatnio mocno eksploruję Śląsk:) P.S. Super zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  40. czasem bardzo dobrze jest poodkrywać to co jest najbliżej :)

    OdpowiedzUsuń