Kocham życie, przyjacielu

18 maja


Przypadkowe kliknięcia w Internecie i za każdym razem Ona. W ciągu ostatnich dni Halina Poświatowska przypominała mi się częściej, niż przez ostatnich, parę ładnych lat. Czy miała mi coś do przekazania?

Mimo że leży pokryty kurzem, staram się mieć go blisko. Stosik z poezją zebraną rok w rok przeprowadza się razem ze mną. To nic, że nie czytany. Na poezję przychodzi odpowiedni czas.

Dziś moje myśli skierowała ku wrodzonej delikatności i wrażliwości płci pięknej. Halina Poświatowska jest dla mnie uosobieniem prawdziwej kobiety - kruchej i zdeterminowanej, potrafiącej wołać o pomoc, a jednocześnie niebywale silnej. Jeśli jeszcze nie znasz jej historii, to powinieneś w tym miejscu wiedzieć, że poważnie zachorowała w młodym wieku. Nieuleczalna choroba zawładnęła jej życiem i podporządkowała jego bieg. Zaskakuje i zachwyca mnie jej dziewiczy upór przeciwko takiemu scenariuszowi życia. Ona nie wybrała najprostszej drogi, która kusi pod pozorem błogiego znieczulenia. Zamiast stawiać wokół siebie mur budowany ze strachu i nienawiści, z poczucia niesprawiedliwości wobec świata i najbliższych, Poświatowska pielęgnowała w sobie dziecięcy zachwyt i starała się czerpać z życia jak najwięcej. Wiedziała, że może odejść w każdej chwili, dlatego tak rozpaczliwie chciała zdążyć kochać i być kochaną. Miała 32 lata kiedy zmarła. 

W jej biografii odnajduję odbicie naszego życia. Wydaje nam się, że skoro mamy więcej czasu, możemy go trwonić. Nie różnimy się tak bardzo od Halinki, nad którą wisiał wyrok śmierci. Ona, będąc tego bardziej świadoma, chełpliwie cieszyła się z każdych danych chwil. Była kobietą, która drzemie w każdej z nas, ale której my, nowoczesne bizneswomen się boimy.

Odartą z dumy, z bycia ponadto, ze znieczulenia. Dziewczęcą, a jednocześnie kuszącą i bawiącą się zmysłami. Pragnącą być tu, teraz, kiedy kochać - to bez granic. Próbować. Realizować swoje cele i marzenia, iść na przekór. Kiedy cierpieć, to na całego. Wypróbować całą paletę uczuć i doznań, w jakie wyposażone jest życie. Odkąd Cię poznałam, noszę w kieszeni szminkę. Halino, gdybyś wiedziała jak mnie bawią Twoje słowa! Przecież właśnie oddałaś w nich kwintesencję kobiecości!

Jestem starą duszą w ciele młodej kobiety, chociaż wcale nie muszę czuć się w nim uwięziona. Odnalazłam ten sens w słowach Poświatowskiej.
(...) Jestem Julią
mam lat tysiąc
żyję


Mogę interpretować świat na swój sposób, niezależnie od tego, czego inni ode mnie wymagają lub gdzie mnie widzą. Wiem, że jest więcej odstających od współczesności kobietek, takich jak ja. Odnajdziemy się. Drzemie w nas wrażliwość, w wymiarze znanym tylko płci pięknej. Chciałabym, żebyśmy przestały się jej bać i zaczęły w sobie pielęgnować. 


Przytul dziś wieczorem swoje ciało i duszę. 



Bądź przy mnie blisko
bo tylko wtedy
nie jest mi zimno

chłód wieje z przestrzeni

kiedy myślę
jaka ona duża
i jaka ja

to mi trzeba
twoich dwóch ramion zamkniętych
dwóch promieni wszechświata



***
P.S Niezależnie od tego, czy mam 21 lat czy 16, te same wiersze są moimi ulubionymi.

Zobacz również

39 komentarze

  1. Pięknie to ujęłaś. Widać, że jesteś wrażliwą i mądrą dziewczyną. To prawda, na poezję przychodzi odpowiedni czas.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale przepięknie napisane. Jesteś bardzo mądra i trafiłaś po prostu w część mnie! A kobiecość... Mam wrażenie, że obecne kobiety rozumieją ją zupełnie inaczej, a przecież ta wrażliwość, determinacja, delikatność - to taka kwintesencja "nas". Super, zostanę tu raczej na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło mi czytać Twoje słowa, dziękuję :)

      Usuń
  3. Bardzo interedujaca postać chętnie przeczytam biografie. Moja mama choruje na raka i człowek sobie to wszystko musi przewartosciować stykająć się z chorobą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Do poezji trzeba dorosnąć i poczuć ją :-) Tobie widzę świetnie się to udało :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już od dawna szukam tego rodzaju poezji, zbieram się aby zacząć czytać ten gatunek literacki jednak dopiero teraz wiem co chciałabym przeczytać jako pierwsze!
    Pozdrawiam i zapraszam wolnej chwili do siebie ;)
    https://blackwomanx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ją bardzo lubię! I ostatnio też myślałam o jej twórczości:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Za twórczością Poświatowskiej jakoś nigdy nie przepadałam. Może ta moja romantyczna, delikatna dusza jest mocno ukryta, bo jej poezja do mnie nie przemawiała i nie przemawia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest kwestią gustu i nie ma w tym nic złego :)

      Usuń
  8. Piękny opis <3 Natchnęłaś mnie, co kilka dni nachodzi mnie taka myśl, że kiedyś mogę się nie obudzić...że kiedyś przyjdzie ten ostatni dzień, i ta myśl powinna towarzyszyć nam każdego dnia, po to żebyśmy wykorzystali życie jak najpełniej

    OdpowiedzUsuń
  9. Akurat poezja jest tak ponadczasowa, że chyba na zawsze będę miała swoje ulubione dzieła niezmienne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak, wiele się zmienia, ale niektóre gusta zostają na zawsze :) Poezja nie boi się czasu!

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja, mimo szczerych chęci, nie potrafię zrozumieć poezji. Bez względu na to, jak inny się nią zachwycają... Moja wrażliwość jest chyba zbyt nisko, by zrozumieć poezję...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie odmawiaj sobie wrażliwości, ze względu na to że nie przepadasz za poezją! :) To kwestia gustu i preferencji i nie ma tutaj "gorszych" czy "lepszych".

      Usuń
  12. Szkoda, że musi nad nami wisieć wyrok śmierci, by docenić to co mamy i żyć tu i teraz :-( Wydaje nam się, że zawsze będzie jakieś jutro i odkładamy wszystko na później w tym naszym zabieganym życiu, a tymczasem nie jesteśmy wieczni...

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakie to rzadkie czytać poezję w polskiej blogosferze...

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny wpis, abyśmy pamiętały, żeby cenić dobro, piękno i wrażliwość która jest w nas bo zapominamy o tym. Bo życie w dobie kiczu i plastiku wymaga od nas, abyśmy były twarde jak stal.. Dzięki za ten wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jako facet i mąż mogę potwierdzić, że pod tą kruchością kryje się nieskończona siła! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie to napisałaś! Pamiętam moment i emocje we mnie, gdy pierwszy raz przeczytałam wiersz Jestem Julią. Często do niego wracam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam jej wiersze! Dziękuję, że mi o niej przypomniałaś ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam podobnie, wiersze, które polubiłam kiedyś dale są w moim sercu

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie przepadam za poezja. Ładnie napisane

    OdpowiedzUsuń
  20. Zdecydowanie. Na poezję przychodzi odpowiedni czas, moment, chwila. Ona nie przemija, czasami przycupnie gdzieś na chwilę, aby powrócić. Piękny post, z którego bije niezwykła wrażliwość. 💙

    OdpowiedzUsuń
  21. pięknie to napisałaś A ja uwielbiam poezje

    OdpowiedzUsuń
  22. "Przytul dziś wieczorem swoje ciało i duszę" - piękny i głęboki tekst - kradnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. interesujące spojrzenie, choć ja wielką miłośniczką poezji nie jestem, bo się po prostu na niej nie znam;) pozdrawiam Angelika F

    OdpowiedzUsuń
  24. Kobieta o innej kobiecie, równie subtelnie i delikatnie jak poezja Poświatowskiej.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie znałam biografii Haliny Poświatowskiej i nie wiedziałam, że odeszła w tak młodym wieku. Bardzo podoba mi się jej wiersz, który przedstawiłaś w tym artykule. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Też mam takie wiersze, które w wieku 16, 20 czy 30 lat podobają mi się tak samo.

    OdpowiedzUsuń
  27. Sama nie mogę przekonać się do poezji i jej nie czytam, ale wzruszył mnie Twój wpis. Pięknie napisane :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jakoś mi z poezją na razie nie po drodze... Może i ja kiedyś do tego dojrzeję. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  29. Też lubię poezje, ale to fakt żeby ją czytać musi przyjść odpowiedni moment :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Przykre, że skutkiem wojny była jej choroba... Poezji nie czytam, ale ludzkiej, wrażliwej duszy mi szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  31. Wiersz jest przepiękny i przepiękne jest zdjęcie ! dawno nie czytałam żadnej poezji

    OdpowiedzUsuń
  32. Fajnie napisane! Dobrze mieć coś stałego w tym całym szale zmian. A ta poezje tez lubię

    OdpowiedzUsuń
  33. Niezwykle piękny blog. Pełen wzruszeń, refleksji oraz unikalnego klimatu. Brawo. Serdecznie pozdrawiam, Piotr

    OdpowiedzUsuń

Kopiowanie treści i zdjęć bez mojej zgody zabronione.