Dziewuchy dziewuchom: O wzajemnej edukacji

13 sierpnia



Kiedyś powiedziałabym "Ale te dziewczyny są zawistne. Nie doradzi szczerze, nie wyciągnie pomocnej dłoni, potraktuje Cię jak konkurencję". Dzisiaj jestem największą fanką kobiet. Czy coś się stało, czy świat się zmienił, a mężczyźni nagle przestali kochać zołzy? 

Świat ma się w porządku i wszystko biegnie naturalnym rytmem. Dziewczyny dalej wzajemnie się obgadują i tworzą sztuczne bariery. Słyszałam gdzieś ostatnio, że komplement od kobiety liczy się razy dwa! Ale to nic. Bo kiedy zauważasz w świecie coś, co sprawia Ci przykrość lub Ci się nie podoba, oznacza że problem leży w Tobie. Na szczęście! Przecież jedynie Ty masz w sobie moc twórczego zmieniania, a cały proces trzeba rozpocząć od siebie.

Podążając tym tropem myślenia sama odrzuciłam zachowania, które krytykowałam i dostrzegałam w innych kobietach. Uświadomiłam sobie, że w przeszłości również zdarzało mi się patrzeć na koleżanki wilkiem. Czasem zupełnie bez powodu! Pewną społeczną rzeczywistość potraktowałam jako efekt lustra i jak to ze wszystkim, co w życiu czynimy, wróciła do mnie zmieniona, kiedy i ja zmieniłam swoje podejście. 

Pewna Osoba od zawsze była zachwycona znajdującym się w jej mieście Ogrodzie Botanicznym. Wielokrotne wybierała się tam na wycieczki i szeroko otwierała usta z zachwytu, obserwując iskrzące się kropelki wody ze strumyka i budzącą się do życia naturę. Kiedy w mieście przejazdem pojawiła się jej nachmurzona koleżanka, postanowiła pokazać jej to piękne miejsce i zarazić fascynacją. Niestety dziewczyna nawet nie spojrzała na mijane miejsca i nie okazała ani odrobiny zainteresowania, sprawiając tym naszej Osobie wielką przykrość. Pod koniec tej wspólnej wędrówki Osoba sama zwątpiła w piękno ogrodu - kwiaty nagle przestały wydawać cudowną woń, a zielony teren zaczął przypominać zwykłą, przydomową łąkę. 
Czy to świat się zmienił, czy podejście Osoby?


Otaczam się pięknymi, wrażliwymi kobietami. Zaglądam na ich blogi, jesteśmy w ciągłym kontakcie na Instagramie i korespondujemy listownie. Cieszę się, że budujemy coraz bardziej świadomą społeczność, która pragnie wrócić do naszych korzeni - kiedy spędzałyśmy ze sobą więcej czasu i służyłyśmy radą. Wciąż mamy jednak wiele do zrobienia.

Ja mam takie dwa prywatne cele...

Po pierwsze chciałabym widzieć na ulicy wyprostowane dziewczyny z wysoko podniesioną głową. Podniesioną, a nie zadartą! Niech nasza pewność siebie wypływa z dobrych pobudek! Chciałabym, żebyśmy nie życzyły nikomu bycia o nas zazdrosną i nie wzbudzały uczucia zawiści. Wystarczy abyśmy #createuniqueme, czyli stworzyły unikatową, autentyczną siebie i dzieliły się wiedzą jak to osiągnąć!


"Łączę się z moim prawdziwym 'ja' wędrując wśród przyrody, gdzie nic poza autentycznością mnie nie otacza. Czy widziałeś kiedyś krzak lilii próbujący zostać jabłonią albo mrówkę udającą pszczołę?" - "Uszanuj siebie", Patricia Spadaro



Po drugie chciałabym, żeby kobiety (szczególnie młode) bardziej szanowały siebie i nie budowały poczucia własnej wartości na czyjejś ocenie. Tutaj najbardziej rzuca mi się w oczy nasza uległość przed mężczyznami, kiedy dajemy im broń przyzwolenia na niestosowne zachowana. Wiele razy byłam świadkiem (i bohaterką) sytuacji, kiedy faceci głośno komentowali wygląd. Często odpowiadałam na zaczepki kochasiów i rzeczowym tonem zbijałam ich z pantałyku. Ich śmiałość wynikała z towarzystwa kolegów i chociaż odchodząc pewnie wielokrotnie zostałam wyzwana, mam nadzieję że mój komentarz "Co mają na celu Twoje pogwizdywania? To Twój sposób aby mnie bliżej poznać czy chcesz się tylko popisać przed kolegami?" w jakiś sposób spełnił swoje zadanie. Nie chodzi o wchodzenie w dyskusję, ale o jakąkolwiek reakcję z naszej strony i protest przed traktowaniem przedmiotowo. Zbyt często widuję kobietki o niskiej samoocenie, które odbierając pogwizdywania i zaczepki jako wyraz uznania, słodko wdzięczą się do naszych wspaniałych adoratorów.




A jaka jest Twoja prywatna misja?

Zobacz również

44 komentarze

  1. Strzał w dziesiątkę! Myślę, że jak marzy nam się, by świat był piękniejszy (w tym przypadku - by kobiety traktowały inaczej same siebie i inne kobiety) trzeba zacząć od siebie i od swojego podejścia. Bo rzeczywiście okazuje się, że krytykując takie zachowania okazuje się, że same tak postępujemy. Super wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z czasem moje podejście do kobiet ulegało zmianie, był okres, kiedy miałam większe grono mężczyzn jako przyjaciół, może dlatego, że lepiej się z nimi rozumiałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny temat poruszyłaś! Ja od zawsze lepiej dogaduje się z płcią przeciwna, ale to prawda - komplement od kobiety liczy się o wiele bardziej. Taka już nasza natura :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah no tak, ale dla przekory będę komplementować jeszcze więcej! <3

      Usuń
  4. Każdą zmianę trzeba zacząć od siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny tekst, dobrze napisany. Podeślę do znajomych, bo warto przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie mi szalenie miło! Dziękuję Ci za miłe słowo :)

      Usuń
  6. Podoba mi twoja bluzka, Bardzo ładna stylizacja

    http://hyggepopolsku.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bluzka i spódnica to łowy z second handu :)

      Usuń
  7. Bardzo ładnie napisane. Jeśli ma się jedną szczera przyjaciółkę to super. Zazwyczaj w grupach tworzy sie zazdrość

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaka jest moja prywatna misja? Rozważałam założenie we wsi, w której mieszkam Koła Gospodyń Wiejskich lub Business and Professional Women's Club - zrezygnowałam ze względów opisanych wyżej :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co się stało? Pomysł wspaniały, mam nadzieję że coś jeszcze z niego będzie!

      Usuń
  9. Ja mam różne doświadczenia z kobietami. ponieważ sama nią jestem, i wiem jak zmienne jesteśmy, to jakoś bardziej ufam facetom, i ich komplementom też ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moją misją jest bycie sobą. Tak po prostu :)
    To trudna sztuka w dzisiejszych czasach, ale bardzo potrzebna szczególnie tym, w których jest strach własnie przed byciem sobą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, chociaż właśnie często najtrudniej odpowiedzieć na pytanie "Kim jestem?"

      Usuń
  11. Bardzo dobry i potrzebny wpis. Najbardziej ujęło mnie to zdanie: (...) żeby kobiety (szczególnie młode) bardziej szanowały siebie i nie budowały poczucia własnej wartości na czyjejś ocenie. (...) w punkt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Ci się podoba ;* Mam nadzieję, że zajrzysz do mnie częściej :D

      Usuń
  12. Bardzo interesujący tekst! Jak różne jest podejście kobiet do życia, jak bardzo potrafią one same utrudniać sobie życie... Kiedy byłam w szkole, rzeczywiście bardzo często dawałam się ponieść presji otoczenia i byłam wersją "niech mi zazdroszczą". Teraz, kiedy znalazłam w życiu szczęście i spokój, kompletnie mi na tym nie zależy. Nauczyłam się cieszyć cudzym szczęściem i potrafię wspierać kobiety na duchu, lubię im mówić, że są piękne i silne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zmieniasz świat, zaczynając od siebie :) Świetne podejście, oby każdy tak robił!

    OdpowiedzUsuń
  14. Podoba mi się podprogowy nacisk na balans i dobre motywacje .

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja zawsze wolałam i nadal wolę męskie towarzystwo. I chyba nigdy nie zmienię zdania w tym temacie - bo już niejeden raz przekonałam się, czym jest kobieca "solidarność".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O męską solidarność w dzisiejszych czasach też coraz trudniej..

      Usuń
  16. Kobietom chyba trudniej przychodzi prawienie komplementów. Szkoda, bo faktycznie, od kobiety wydaje się być bardziej zauważony. Ja nie mam z tym problemu. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ważny temat poruszasz! Musimy zmienić swoje podejście do siebie i do świata, nawzajem się wspierać i motywować. Ja mam to szczęście, że mam szczere i wspierające przyjaciółki i staram się sama być taką osobą. Ale niestety większa część kobiet woli utrudniać sobie życie...

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie dogaduję się z innymi kobietami, nie mamy wspólnych tematów. Głównie dlatego, że w kobiecym gronie pełno fałszu i zakłamania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, że bardzo często fałsz ma wśród nas miejsce, ale od tego jesteśmy żeby to zmieniać :)

      Usuń
  19. Ciężko mi odpowiedzieć jako facetowi, ale chyba ogólnA ŚWIADOMOŚĆ, A W TYM KOBIET ZNACZĄCO WZRASTA I JEST ICH CO RAZ WIĘCEJ PEWNYCH SIEBIE ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. "Po pierwsze chciałabym widzieć na ulicy wyprostowane dziewczyny z wysoko podniesioną głową. Podniesioną, a nie zadartą!" - pięknie to ujęłaś.
    Myślę, że to specyficzne podejście kobiet do kobiet ma korzenie nie w samej "kobiecości", ale w naszej polskiej, specyficznej, nazwijmy to "kulturze" - nie jesteśmy narodem słynącym z życzliwości;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie mamy nad czym popracować. Często to sami Polacy rozprzestrzeniają te negatywne stereotypy i robimy sobie złą sławę...

      Usuń
  21. Zgadza się zmiany zawsze należy wprowadzić najpierw od siebie. A tak z własnych obserwacji to najbardziej ocenia matka - matkę :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, trudno jest pozbyć się oczekiwań i swoich własnych niezrealizowanych pomysłów. Wyobrażam sobie, że musi być ciężko dostrzec w swojej córce- młodej kobiecie - niezależną jednostkę, która musi się nauczyć życia na swoich błędach.

      Usuń
    2. dokładnie często to jest najtrudniejsze

      Usuń
  22. genialna stylizacja! bluzka wymiata <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Przemiły wpis! Ja również otaczam się wspaniałymi kobietami. I tak bardzo niezrozumiała dla mnie jest kobieca zazdrość.

    OdpowiedzUsuń
  24. Niektóre osoby są jak wampiry energetyczne! Takich ludzi należy unikać, by najpiękniejszy ogród wciąż takim dla nas pozostał :)

    OdpowiedzUsuń
  25. kobiety kobietom...z tym bywa bardzo różnie, choć osobiście znam dużo bardzo pozytywnych przykładów! :) klaudia j

    OdpowiedzUsuń
  26. szacunek przede wszystkim :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Chyba niestety najgorzej jest między matkami. Co jest trochę przerażające.

    OdpowiedzUsuń
  28. A jeśli chodzi o moją misję? Żyć w odprężeniu i zgodzie ze sobą - tak, aby cieszyć się drobiazgami, a nie się nimi stresować. Zaopiekować się sobą, aby móc dzielić się swoim światłem z innymi. Tak jak mądre kobiety blogosfery, co i mnie również bardzo cieszy. Jednak nie takie złe te Internety jak je malują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudowna misja :) Skąd, Internet działa w taki sposób, na jaki mu pozwolimy :) Pozdrowienia!

      Usuń
  29. Jaka jest moja misja? Hmm.. Myślę, że taka, by postępować w zgodzie ze sobą, być dobrym człowiekiem, obywatelem i wartości, którymi się kieruję, przekazywać dalej 😉

    OdpowiedzUsuń
  30. Mądry post, przyjemnie mi się takie czyta. Ja mam dużo w sobie, sarkazmu, ironii i zaczepności. Jednak na mojej stronie również są treści, którymi chciałabym powiedzieć każdej kobiecie, że powinna być świadoma swoich potrzeb, swojej osoby :) Cieszmy się życiem :)

    OdpowiedzUsuń

Kopiowanie treści i zdjęć bez mojej zgody zabronione.