3 kroki do powstania Tu Kociel, czyli obchodzimy 1 urodziny bloga!

11 września


Pewnego wrześniowego poranka na facebookowej tablicy udostępniłam post o treści: BLOG! Zapraszam do czytania przy kawie lub herbatce (z niedopowiedzianą preferencją kawy). To dopiero była niespodziewana wiadomość! O moich planach wiedziało nieliczne grono najbliższych, aż do pamiętnego 11 września 2017 roku, kiedy marzenie w końcu stało się rzeczywistością.


Czyli jednak marzenie... Jak to się stało, że musiało czekać tak długo?

Od bardzo dawna chciałam prowadzić swoje miejsce w sieci i dzielić się inspiracjami. Swoje młodzieńcze lata związałam z szeroko pojętym dziennikarstwem, udzielałam się w szkolnym radiowęźle, jeździłam na warsztaty z pisania i publikowałam teksty do lokalnej gazety i niezastąpionej szuflady. Już wtedy czułam, że najbliższą formą są dla mnie felietony - krótkie utwory, które w lekkim tonie opisują świat widziany oczami autora. Wielokrotnie zakładałam blogi, ale za każdym razem moja twórczość wypalała się po dwóch, trzech postach. Obawiałam się również publikować pod imieniem i nazwiskiem. W okresie licealnym powoli zaczęłam dojrzewać do myśli porzucenia planów studiów dziennikarskich i zaczęłam rozglądać się za alternatywą. Padło na studia prawnicze i od tamtego czasu mój warsztat pisarski stopniowo zaczął zanikać, a pasja odchodzić w zapomnienie.

Aż do... 3 wydarzeń, dzięki którym Tu Kociel ujrzał światło dzienne.

1) Warsztat kreatywnego pisania Loesje na Slot Art Festival

O Loesje słyszałam od dawna i byłam zafascynowana ideą propagowania "społecznych zaczepek", czy skłaniania ludzi do refleksji za pomocą street artu i błyskotliwej gry słów. Bardzo chciałam zostać częścią projektu i kiedy zobaczyłam, że na Slocie (więcej o festiwalu przeczytasz TU) organizowane są warsztaty, nie wahałam się ani chwili. Loesje powstaje dzięki pracy zespołowej, tam osiągnięcia przypisuje się społeczności, a nie jednostkom. Treści powstają dzięki burzy mózgów, dyskusji nad tematami społecznie ważnymi lub śmiesznymi i zabawach pobudzających kreatywność. To doświadczenie było dla mnie jak przeglądanie się w krzywym zwierciadle. Spotkałam tam kreatywnych, elokwentnych i otwartych ludzi. Poetów, twórców, magików rzeczywistości. Artystyczne dusze gotowe podbijać świat. Pomyślałam: ja też kiedyś taka byłam. Co się ze mną stało? Nie chcę winić za wszystko studiów prawniczych, ale uświadomiłam sobie, że zaczęłam myśleć jednotorowo, a moja uśpiona kreatywność nie pojawiała się na pstryknięcie palców. Poczułam się jak po wylaniu kubła zimnej wody, wtedy też po raz pierwszy od lat poczułam, że chcę "wrócić" do świata ludzi i kultury, a stertę dokumentów na biurku zamienić w twórczą działalność. Od tego momentu tylko krok dzielił mnie od pomysłu na Tu Kociel...

2) Spotkanie z bookstagramerką Come Book, a prywatnie z moją kumpelą

To miało być zwykle, wakacyjne spotkanie i wyjście na kawę. Wróciłam do domu z rumieńcami na policzkach i dreszczykiem podekscytowania. Oto moja dobra koleżanka ze studiów właśnie odważyła się ujawnić swojego bookstagrama! To dzięki jej historii, słowom otuchy i serdecznym poklepaniu po ramieniu przypomniałam sobie o zakurzonym marzeniu, które zapragnęłam w tej chwili, natychmiast spełnić! Nie zwlekać już dłużej, jak najszybciej zacząć pisać. Karolina wykonała dla mnie również pierwszą sesję na bloga (kliknij by zobaczyć). Dziękuję Ci za wsparcie i pomoc, dzięki Tobie się odważyłam!

3) Osiągnięcie twórczej dojrzałości

To miejsce umarłoby śmiercią naturalną, gdyby nie określony plan, wizja, pomysł. Oczywiście twórczość zmienia się razem z nami przez cały czas, ale ważne jest wiedzieć po co się coś tworzy i co chce się tymi działaniami osiągnąć. To był odpowiedni czas na założenie bloga. Wiedziałam, że mogę inspirować, a miejsca, które odwiedzam, książki które czytam, doświadczenia które przeżywam są warte podzielenia się z szerszym gronem. Ja po prostu od zawsze miałam (za) dużo do powiedzenia!


Podsumowanie roku

Jestem niezmiernie dumna, że udało mi się publikować systematycznie - każdego miesiąca pojawiał się tutaj przynajmniej jeden nowy post. Zaczynałam jako blogerka typowo podróżnicza, a okoliczności wymiany studenckiej w ramach Erasmusa wybitnie sprzyjały moim relacjom z kolejnych zakątków świata. Z czasem "wróciłam do korzeni", tzn. zaczęły pojawiać się nieco bardziej refleksyjne wpisy przypominające felietony. W takiej mieszanej formie czuję się najlepiej. Tu Kociel stał się blogiem slow lifestylowym o podróżniczym zabarwieniu. Udało mi się opublikować aż 42 posty! :)

Plany na kolejne lata

Jestem przekonana, że chcę dalej blogować i mam nadzieję, że uda mi się ciągle tworzyć i zachęcać Was do czytania. Na ten moment mogę zdradzić, że chcę postawić wszystko na kobiety. Pisać o kobiecości wolnej od zmieniających się w oka mgnieniu trendów i oczekiwań innych. O zewnętrznym i wewnętrznym pięknie kobiety. O świadomych wyborach, slow fashion i wielu innych, ważnych rzeczach...

A przy tej okoliczności, chciałabym serdecznie podziękować Wam, Kochanym Czytelnikom za to, że tu jesteście i dajecie znać, że Wam się podoba. Razem ze mną tworzycie to miejsce, a piękne nawiązane znajomości i pozytywna energia, którą od Was otrzymuje... To wszystko to więcej, niż kiedykolwiek oczekiwałam. DZIĘKUJĘ!

P.S Osobne podziękowania należą się również moim dwóm najlepszym pod słońcem doradcom - Mamie i Oktawii Toman. Kocham Was!

Zdjęcia do dzisiejszego wpisu wykonała Roksana Oryl.

Zobacz również

21 komentarze

  1. Ja też uwielbialam pisanie, odkad tylko pamietam - a bloguje (pod roznymi adresami) juz od kilkunastu lat. Zycze Ci dalszych sukcesow i oddanych Czytelnikow :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniale, że się jednak zdecydowałaś. Życzę ci dalszego spełniania się na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja się niezmiernie cieszę, że Ci się udało i dalej będę Cię wspierać <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin Bloga. Życze dlaszych sukcesów i kolejnych pięknych rocznic :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, że odważyłaś się mieć bloga i że regularnie tu piszesz! Dalszych sukcesów życzę. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Stworzenie tego miejsca było wspaniałą decyzją! Inaczej nie poznałabym Cię, nie czytałabym Twoich refleksji i nie inspirowałabyś mnie do odkrywania kobiecości! Jak wspaniale, że jesteś! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dobrze to słyszeć, jak cieszy mnie nasza znajomość i każdy Twój komentarz - ślad po tym, że zaglądasz 🖤 Dziękuję!

      Usuń
  7. Gratulacje :-)
    1 rok to piękny wiek :-)
    Dalszych sukcesów zyczę :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkiego naaajlepszego z okazji rocznicy.
    Mój blog w tym roku będzie miał natomiast (!) 13 lat.
    I powodzenia na przyszłość. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 13 lat wooow! Wspaniałe historie muszą się kryć za taką liczbą :) Gratuluje!

      Usuń
  9. Gratulacje!
    Mnie też niedługo czeka rocznica!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Nie zapomnij hucznie jej obchodzić!

      Usuń
  10. Powodzenia w dalszej pracy nad blogiem. Anna Koronowska

    OdpowiedzUsuń
  11. Powodzenia w dalszym życiu i kreowaniu drogi

    OdpowiedzUsuń
  12. Wytrwałości w postanowieniu Ci życzę i weny🙂

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne marzenie, które się spełniło :) Twój blog jest piękny i wartościowy! Czekam na kolejne wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja podobnie jak Ty do blogowania przymierzałam się wiele lat. Mam na koncie kilka falstartów ;) Aż w końcu nadarzyła się okazja, żeby zająć się pisaniem i tworzeniem na poważnie. Życzę Ci powodzenia w dalszej drodze, masy kreatywności i tysięcy czytelników :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fantastycznie, zatem życzymy z okazji rocznicy życzymy dalszych kreatywnych postów, dużo inspiracji i wielu pięknych fotografii. Wspaniale, że zdobyłaś się na odwagę, by zrealizować swoje marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo inspirujący wpis! Ja od dziecka kocham pisać, rysować i ogólnie tworzyć; również czuję, że mam o czym opowiadać czytelnikom. Tak samo jak Ty zakładałam szybko porzucane blogi. Jednak cały czas była we mnie ta chęć tworzenia własnego miejsca w sieci. W sumie, czytając Twój tekst, czuję, że mamy wiele wspólnego - przynajmniej w kontekście historii blogowania. Tyle że mój obecny blog ma zaledwie kilka miesięcy... I mam nadzieję, że również rozwinie się w coś większego :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zawsze mówię, że każde wydarzenie w życiu ma jakiś cel. Każde. Czy to przypadkiem dowiedziałaś się o warsztatach, czy to spotkanie ze znajomą... wszystko ma nas czegoś uczyć i dokądś prowadzić. Takie rozumienie świata bardzo do mnie przemawia i ekscytuje, bo wiem, że ciągle coś się dzieje PO COŚ. Gratuluję tego roku. Mój również powstał w 2017 roku <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratulacje ! Pisz dalej, bardzo fanie czyta sie Twój blog :-)
    Jest taki jak Ty z klasą :-)

    OdpowiedzUsuń

Kopiowanie treści i zdjęć bez mojej zgody zabronione.