Piękna praca magisterska i piękne rozważania nad codziennością

10 stycznia


Dzień jak co dzień. Styczeń, podobny do wielu mu podobnych, w ciągu ostatnich 4 lat. Wczesnozimowa ja, zestresowana nadchodzącą sesją egzaminacyjną, z nosem w książkach i herbatką w ręku, marząca o nastaniu lepszych czasów i pierwszych, wiosennych promieni słońca.


Wyciągam z szafy najgrubszą kurtkę i szczelnie opatulam się wełnianym szalem. Wychodzę na spotkanie światu, opuszczam moją bezpieczną norę. Wystawiam nosek tylko na chwilę, moja uczelnia znajduje się rzut beretem od mieszkania i myślami już jestem w drodze powrotnej do domu. Wychodzę tylko na seminarium. A tam...

- To co, dzisiaj rozmawiamy o pięknie? - rzuca Promotor. Wybałuszam oczy, myślę że się przesłyszałam, w końcu stwierdzam, że skoro nie było mnie na ostatnich zajęciach, pewnie ominął mnie jakiś dobry żarcik. Ale nie, za chwilę podnosi głos moja koleżanka i przesyła nam wstępny plan swojej pracy magisterskiej. O pięknie. PIĘKNIE W PRAWIE. Że co?!?! 

Mam nadzieję, że brzmi to dla Was równie abstrakcyjnie, jak dla osoby, która z prawem styka się dzień w dzień. Bo jak to, mówić o pięknie w branży, w której na porządku dziennym są suche przepisy, doktryna, sięgając najdalej orzecznictwo (czasami całkiem pociągające, przyznaję)? Śmiem twierdzić, że u większości promotorów taki temat w ogóle by nie przeszedł. Koleżanka zostałaby brutalnie ściągnięta na ziemię i zasypana prawdziwymi problemami, czy instytucjami prawnymi, nad którymi warto byłoby pochylić się w swojej pracy. 

Pierwszy mały wielki szok tego dnia. Po pierwsze za pomysł koleżanki, "wyjście przez szereg" i ujęcie tematu standardowego - "prawa", w sposób niestandardowy. Po drugie za otwartą głowę i serce Profesora. 

Drugi mały wielki szok tego dnia. Dyskusja nad pojęciem piękna (w prawie) przez całe nasze spotkanie. Biorąc udział w wymianie poglądów, jednocześnie uważnie obserwowałam całą sytuację - a przede wszystkim to, jak grupa widziała temat na początku, po wnioski końcowe. Niesamowite, jak wspólnie otwarliśmy drzwi przemyśleniom (nie tylko tym odnoszącym się do prawa). Bez komentarza każdej z obecnych tam osób, pewnie nie dotarlibyśmy do miejsca, w którym skończyliśmy. Niby każdy z nas wie, że ile ludzi na świecie, tyle punktów widzenia - ale jak przyjemnie jest sobie tą wiedzę odświeżyć! Usiąść przy jednym stole i patrząc na to samo zagadnienie, odnieść się do niego w sposób tylko Tobie właściwy, nałożyć filtry w postaci wrażliwości wrodzonej i nauczonej. Kto wie, jak to jest naprawdę? W końcu od tego, w jaki sposób postrzegamy różne sprawy, zależą tylko nasze "okulary na świat", które każdego dnia zakładamy na nos. Nigdy nie przestanie mnie zachwycać PIĘKNO płynące ze wspólnej rozmowy i zrozumienia. I to jaki wpływ, może mieć na nas jedno, czasem mimochodem wypowiedzone zdanie. Szkoda życia, na tkwienie w tej samej prawdzie, kiedy za rogiem czekają na nas kolejne prawdziwe spostrzeżenia do odkrycia. Pisząc te słowa tym bardziej mam ochotę publikować nowe posty i dzielić się z Wami moim punktem patrzenia na świat. Czyż blog nie jest przepiękną formą rozpoczęcia dyskusji?


Wnioski podzisiejsze: Codzienność nigdy nie przestanie mnie zadziwiać. Małe wielkie rzeczy. I co chyba w tym wszystkim najważniejsze - możemy spłycić swoje życie, ograniczyć je do mechanicznych czynności przetrwania i odegrać role według przypisanego scenariusza. Ale możemy pójść dalej, wydrzeć się z letargu i wyciągnąć dłoń w stronę odkrywania - nowych inspiracji, hobby, sztuki, ludzi - PIĘKNA. To nie przyjdzie do nas samo, czasem będziemy musieli nieźle się natrudzić, zanim zobaczymy jakiś efekt. Ale warto. Wpuścić do swojego życia COŚ WIĘCEJ. Jak widać na przykładzie, nawet w dziedzinie, która broni się przed tym (chciałoby się powiedzieć rękami i nogami), ale może w tym przypadku - artykułami i ustępami!

P.S Dla niepoznaki wstawiam parę zdjęć ze słonecznej Nicei sprzed kilku dni, dla własnego pocieszenia i rozgrzania atmosfery :D



Zobacz również

32 komentarze

  1. Codzienność potrafi mocno zaskoczyć. Znam to z mojej pracy zawodowej. Nigdy nie wiem co się stanie przekraczajac drzwi :-)
    Mój blog: www.dajsiezlapacksiazce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Codzienność ma to siebie to, że pozornie jest nudna i monotonna, a dzieje się naprawdę dużo każdego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak to mówią... Albo Ty sama napiszesz swój scenariusz, albo zrobi to za Ciebie ktoś inny!! :) Piękne podejście do życia! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawe. Ciekawe, czy da się odkryć piękno na przykład... hmm w księgowości :)Pewnie tak! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie codzienność to splot różnych wydarzeń ;) każdy dzień niby taki sam a jednak inny :) ale to chyba dobrze :) piękne zdjęcia :) od razu jakby cieplej się robi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczywiście , też byłabym zaskoczona tematem w takim otoczeniu prawa :-)
    Ale Nicea mnie nie zaskakuje, tam jest jednak cieplej niż u nas,
    a ja kocham lato a nie zimę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. To dopiero ciekawy temat pracy. Jestem ciekawa, jak autorka ją ugryzie. Chętnie bym przeczytała. Też mi się zbliża sesja... Zaczęłam już robić notatki do nauki. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaglądam na Twoją stronę od czasu do czasu, ale raczej jestem na bieżąco, bo podoba mi się wrażliwość z którą postrzegasz świat. Po przeczytaniu dzisiejszego wpisu tym bardziej. Właśnie z tej wrażliwości wysnułam wniosek, że studiujesz filozofię, a tu niespodzianka. W prawie jest piękno, w jego historii, powiązaniach i przejrzystości. Ze mnie czasem prawnik hobbysta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niesamowicie się cieszę z Twojego komentarza! Jak miło dowiedzieć się, że ktoś zagląda tu regularnie, dziękuję! <3 A co do studiów, to cały czas się zastanawiam, czy nie minęłam się z powołaniem xD Gdybym miała wybrać coś innego, pewnie byłoby to coś związanego ze sztuką, kulturą, coś bliżej ludzi :D Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Ja myślę, że prawnicy są bardzo blisko ludzie, teraz tylko pozostaje pytanie: "Czy liczy się dobro interesanta? Czy faktury i koszty?" Tak zaglądam regularnie, jak wcześniej pisałam ujęła mnie wrażliwość Twojego spojrzenia na świat :)

      Usuń
  9. To co dookoła nas, zwykłe, codzienne, potrafi nieźle zaskoczyć, gdy zdecydujemy się to zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Warto jest cieszyć się małymi rzeczami :) zdjęcia z Nicei niesamowite

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam rutynę dnia codziennego, ale też otwarta jestem na zaskakujące wydarzenia, burzące ją, pomagające wprowadzić pozytywne zmiany. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ ciekawe- rozmowa o pięknie :))
    a zdjęcia-super!

    OdpowiedzUsuń
  13. Codzienność codziennością, ale Nicea jaka piękna!

    OdpowiedzUsuń
  14. Codzienność może być nudna to od nas zależy jak ją w pewien sposób możemy "podkręcić".

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy temat ;) Ps. Rok temu byliśmy w Nicei. Jest cudowna! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Codzienność zaskakuje, najczęściej w najmniej oczekiwanym momencie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj przyda się to ciepelko że że zd. A piękno, cóż we wszystkim jest trochę piękna, w prawie też 😉

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękno jak piszesz, jest wszędzie. Można je znaleźć w lesie, nad morzem, ale też w prawie czy... ekonomii.

    OdpowiedzUsuń
  19. Powiem tak: piękne zaskoczenie :) Brawo dla koleżanki. Ciekawa jestem tego piękna w prawie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Odkąd mam dzieci coś takiego jak nudna codzienność nie istnieje. nigdy nie wiem co dzień przyniesie

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękno w prawie? Aż jestem ciekawa tego tematu!

    OdpowiedzUsuń
  22. Każdy dzień jest wyjątkowy :) Jak mówi poetka: „Żaden dzień się nie powtórzy/Nie ma dwóch podobnych nocy”.

    OdpowiedzUsuń
  23. Pamiętak, że ostatni (Vrok studiów) robiłam w pół roku (dwie sesje jednocześnie) :D A pracę magisterską napisałam w tydzień :P Nie ma co się przygniatać tylko iść do przodu - z powerem! <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawe podejście do tematu. Naszym zdaniem ze wszystkiego można wydobyć piękno :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Przepiękne podejście do życia! Jestem tego samego zdania, że w życiu chodzi o coś więcej i bez wątpienia warto po to sięgać. Warto dostrzegać te rzeczy, na które większość ludzi nie zwraca uwagi :) Na swoim Wydziale Prawa dyskusji o pięknie nie doświadczyłam :) Myślę, że warto dostrzegać piękno w każdej dziedzinie życia, bo życie jest cudowne - trzeba tylko być na nie otwartym :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam gdy ludzie składają się z zachwytów nad pięknem otaczającego ich świata ��

    OdpowiedzUsuń
  27. Wow, to musiała być naprawdę interesująca dyskusja. Aż jestem ciekawa, jak wyglądała, bo sama nigdy nie wpadłabym na to, żeby połączyć tematy prawa i piękna :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Sama chętnie posłuchałabym o tym ujęciu prawa.

    OdpowiedzUsuń

Kopiowanie treści i zdjęć bez mojej zgody zabronione.