Rzecz o wyższości cappuccino nad innymi kawami

16 kwietnia


Każdy szanujący się barista prawdopodobnie wyśmiałby Karolinę, która swoje życie dedykowała poszukiwaniom idealnego cappuccino.

Dodatek mleka skutecznie deprecjonuje pozycję delikwenta z hierarchii prawdziwych znawców kawy, umieszczając go o szczebel wyżej w stosunku do tych, którzy do kawy dodają cukier. A jednak, od lat uparcie bronię tezy wyższości cappuccino nad innymi rodzajami kaw. Z pozoru prosta receptura Włochów 25 ml espresso i 100 ml ubitego parą mleka okazuje się być szalenie trudna do powtórzenia! Powiadam Wam, kto chociaż raz w życiu spróbował smaku idealnego cappuccino, nie ustanie w poszukiwaniach. 

W czym tkwi sekret tego szaleństwa? Tak jak espresso piją zmęczeni i zabiegani, tak cappuccino wybiera się z nadzieją na przeżycie TEGO momentu. Momentu, w którym świat dla Ciebie zwalnia, życzliwie umożliwia Ci oddanie się uważności i dostrzeżenia tego, co niewidoczne. Momentu, w którym intensywny aromat kawy wdziera się do nozdrzy i zapowiada pierwszy łyk. A ten, przynosi spokój, zachwyt i niepowtarzalne uczucie, że oto właśnie wszystko wraca na swoje miejsce. 





P.S Powyższe zdjęcia były robione w myśl koncepcji decydującego momentu, której twórcą jest Henri Cartier-Bresson. Koncept ten zakłada uchwycenie ulotnej chwili w sposób wyrażający jej wyjątkowość i kwintesencję. Efekty oceńcie sami! :) Zdjęcia wykonała Jagoda Czekała / Dziewczyny od Zdjęć.

Zobacz również

0 komentarze